Liściki miłosne 14
Życie to męka,
Miłość to sen,
A jednak uwierz -
Ja kocham Cię!
Zabierz mnie, miły, z sobą daleko,
Tam, gdzie wschodzą gorejące słońca,
Gdzie rwąca miłość nad cichą rzeką
I gdzie wieczory długie bez końca.
Prowadź mnie, proszę, przez szczęścia bramy
Ręką za rękę, w ciszy, bez słowa,
Gdzie każdy ranek w szczęściu powstaje,
Gdzie życie zaczyna się od nowa.
Zabierz mnie, proszę, w bajeczne kraje,
Gdzie z gwiazd się sypią złote perełki,
A wśród nich oczy Twoje kochane,
A w oczach Twoich blasków iskierki.
One rozkruszą najtwardsze skały,
Zamienią serca w płonące róże
I z nich ułożą poemat cały,
Czytany w nocne sierpniowe burze.
Zabierz, lecz nie mów o tym nikomu,
Tam zwyciężymy wszystkie cierpienia,
W tamtej krainie i w naszym domu
Spełnią się wszystkie nasze życzenia.
Wokoło wszyscy śpią,
Gwiazdy bledną na niebie,
Czuję się taka samotna,
Bo brakuje mi Ciebie.
Wspomnij mnie, chłopaku drogi,
Gdy los splątał nasze drogi,
Gdy chwile szczęścia minęły
I czary miłości zginęły.
Pamiętaj o tej dziewczynie,
Która tak bardzo kochała
I miała jedyne życzenie,
By Twą na zawsze została!
W maleńkiej obrączce uczuć świat cały,
Miłość, obowiązek, wzniosłe ideały.
Maleńka obrączka, a znaczy tak wiele
- Na całe życie włożona w kościele.
W nocy z soboty na niedzielę coś mi się śniło,
Że moje serce obok Twojego serca było.
Rano się budzę i myślę:
“Boże kochany, zamiast Twojego serca leżę koło ściany.”
W przyjaźni więcej się mieści,
Niż miłość w sobie zawiera,
Bo przyjaźń wszystko oddaje,
A miłość wszystko zabiera.
Ty nie wiesz o tym: Gdy kocham Ciebie,
Czystym lśni złotem słońce na niebie,
Słowik w gęstwinie śpiewa goręcej,
W wodnej głębinie nieba jest więcej.
Ty spojrzysz, a ja rozkwitam,
Odchodzisz, a ja umieram.
Ciasno zostać w tych ścianach,
Gdy duszę z sobą zabierasz.
Tyle ciepła w Twoim głosie,
Tyle siły w rękach Twych,
Gdy w kochane patrzę oczy,
Niestraszne mi mroczne dni
Te noce wonne, gorące,
Co budziły miłość i żal,
I Twe oczy, tak kochające,
Długo w pamięci będę miał.
Tęsknota to rzecz straszna,
Gdy myśl w dal ucieka,
Kiedy ktoś kogoś kocha,
Lecz tylko z daleka.
Siedzę wieczorem, myślę o Tobie,
Gwiazdy już płoną na niebie,
Usnąć nie mogę, a żyć mi trudno,
Bo czym są noce bez Ciebie?
Słowa – to żart,
Uśmiech – to wiatr,
Serca – gorące,
Oczy – błyszczące,
A nasza miłość
To cudny kwiat.
Słowa miłości, słowa rozpaczy,
Zdławiła noc głuchoniema.
Kochać to znaczy dotknąć i zobaczyć,
A Ciebie nie ma, wciąż nie ma…
Słówko jedyne, słóweczko małe,
Czasem wystarcza na życie całe.
Ono wyjaśnia życia zawiłość,
Małe to słówko! Brzmi ono: – Miłość!
Rozstanie to straszne słowo,
Ale tak zwykle bywa,
Że każda młoda dziewczyna
W swym sercu je przeżywa.
Jedne łatwo to znoszą,
Drugie zapomnieć nie mogą,
Ja jestem inną dziewczyną,
Więc chodzę własną drogą!
Róża kłuje,
Pokrzywa parzy,
A nasza miłość
Szczęściem się darzy!
2 Responses to “Liściki miłosne 14”
Leave a Reply


Gdzie miłości ogień wpadnie.
Za miłościąrozkosz snadnie.
Do miłości,do miłości.
Kto chce,aby wdzięczne śmiechy.
Kto w biegu swego żywota.
Chce pokoju bez kłopota.
Miłości wzywaj,Milcząc zażywaj
Chcę kiedy?byc z tobą
Pośród cichej burzy
Chcę kiedyś byc z tobą
Pośród ptaków róży
Chcę myślec o tobie
Czytac z twoich myśli
Widziec że nikt inny
Tobie się nie przyjażni
Spojrzec w twoje oczy
Będące moimi
Patrzec w nie głęboko
Nie mylic z innymi
Chcę szeptac cichudko
Nocami gwiazdnymi
Że kiedyś marzenia
Będą spełnionymi…
Jedną łzę Ci wyślę łzę tęsknoty.
Jeden włos,ten co o dotyk Twój prosi.
I jeden uśmiech taki smutny.
I jedno serce moje.
Takie Twoje, że aż obce.
A TO WŁAŚNIE..
…DLA TAKIEJ DZIEWCZYNY…
KTÓRA W SERDSZKU TRZYMAM
…KOCHAM CIE…
DLA ANI DERDZIAK OD ŁUKASZ MILINGA
Kochałem ciebie niegdyś, lecz kochał nie będę.
Żal niechaj będzie twoim, jak jest wina.
Tyś nie ta sama, jaka byłaś przedtem.
Mam być tym samym — jaka tu przyczyna?
Kto niekochany jeszcze kochać może,
Ma większe uczuć niż rozsądku złoże.
Bóg mi dał miłość, bym swe długi płacił,
Rozrzutnik tylko głupio miłość traci.